filmy

O mnie

Moje zdjęcie
Orzesze, Śląsk, Poland
Życie jest cudowną drogą,której piękna nie może przysłonić nawet największa klęska.Cudowność tej drogi wynika z tego,że krzyżuje się ona z innymi. Innymi drogami innych ludzi.Dlatego najpiękniejsze są te skrzyżowania...Jestem psychologiem ,stypendystką ZUS-u , ale nadal aktywną zawodowo.Kocham podróże,podczas których najbardziej fascynują mnie inni ludzie. Moja muzyczna fascynacja od zawsze -Ewa Demarczyk, Cesaria Evora, bez nich byłabym innym człowiekiem. Fotografuję kapliczki, gdziekolwiek jestem...święci, tradycja, splatana z przyrodą , to też moje widzenie świata. Nie martwię się czasem, albowiem - jak pisała Agnieszka Osiecka - młodość może nas jeszcze dopaść, jak katar kataryniarzy a mnie dopadła w dobrym momencie, dlatego wciąż mi się wydaje ,że jeszcze wszystko przede mną...

niedziela, 20 marca 2011

Zakynthos - Anafonitria-Porto Vroni -Ζάκυνθος - Αναφωνητρια-Πορτο Βρονι


Zakynthos - Anafonitria-Porto Vroni
Anafonitria, znajduje się na północnych zboczach najwyższego pasma górskiego wyspy – Vrahionas (najwyższy szczyt 756 m n.p.m.).



Anafonitria najstarszy monastyr na wyspie 
 pod wezwaniem Matki Boskiej.
Legenda głosi, że pod koniec XV w.u wybrzeży wyspy zatonął statek, płynący z Turcji.Miejscowa ludność zauważyła na szczycie wraku ikonę z Matką Boską. Postanowiono wybudować kościół , w którym schronienie znalazła odnaleziona na wraku ikona.



 10 lat spędził jako opat św. Dionizy,patron wyspy, rozgrzeszając mordercę swojego brata – zachowana cela świętego,trójnawowy kościół i mała kaplica – oszczędzone przez trzęsienie ziemi z 1953 r.



 
Opuszczamy Anafonitrię i kierujemy naszego Kebaba do Porto Vromi, portu z niezwykle krystaliczną wodą.
Porto Vromi to dwie zatoczki i mimo, że sąsiadują ze sobą ,to nie mają połączenia drogą lądową.Nie mogę się oprzeć urokowi tej części wyspy i pozwolę sobie wkleić zdjęcia podobne do siebie, które robiłam z okna samochodu.












Jazda takimi drogami to czysta przyjemność.Prowadzi przez pola uprawne i wioski słynące z miodu i sera.
Porto Vromi
Zjazd do zatoczki jest niezwykle stromy i mimo szerokiej drogi bardzo niebezpieczny, szczególnie ,gdy opony wyślizgane.Za to widoki maleńkiej plaży pod urwiskiem rekompensują trudy podróży.



 Pora późna, chcieliśmy zwiedzić jeszcze zachodnią część wyspya tymczasem nie wiadomo jak i kiedy wylądowaliśmy w stolicy wyspy, w mieście Zakynthos.







 Wycieczkę do miasta mieliśmy zaplanowaną na jutro, więc dzisiaj tylko krótki postój w porcie 
i wracamy do Alikes.



1 komentarz:

  1. To co mnie odstrasza, to kręte i niebezpieczne drogi :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga. Będzie mi miło przeczytać Twoją opinię w temacie publikowanego postu.. Możesz to zrobić jako osoba zalogowana lub wybierając z rozwijanej listy opcję ANONIMOWY