filmy

O mnie

Moje zdjęcie
Orzesze, Śląsk, Poland
Życie jest cudowną drogą,której piękna nie może przysłonić nawet największa klęska.Cudowność tej drogi wynika z tego,że krzyżuje się ona z innymi. Innymi drogami innych ludzi.Dlatego najpiękniejsze są te skrzyżowania...Jestem psychologiem ,stypendystką ZUS-u , ale nadal aktywną zawodowo.Kocham podróże,podczas których najbardziej fascynują mnie inni ludzie. Moja muzyczna fascynacja od zawsze -Ewa Demarczyk, Cesaria Evora, bez nich byłabym innym człowiekiem. Fotografuję kapliczki, gdziekolwiek jestem...święci, tradycja, splatana z przyrodą , to też moje widzenie świata. Nie martwię się czasem, albowiem - jak pisała Agnieszka Osiecka - młodość może nas jeszcze dopaść, jak katar kataryniarzy a mnie dopadła w dobrym momencie, dlatego wciąż mi się wydaje ,że jeszcze wszystko przede mną...

wtorek, 21 sierpnia 2012

Kapliczki i krzyże w Gardawicach (Orzesze)


Gardawice to dawna wieś rycerska istniejąca już w 14 wieku.Jej nazwa pochodzi od nazwiska właścicieli wsi-rycerskiego rodu Gardawskich.Kiedyś był tu zamek, do dziś zachował się wzniesiony na jego miejscu pałac.Dziś kolejne "łowy".Zaopatrzeni z moim towarzyszem podróży ,Kazimierzem, w przewodnik kierujemy   rumaka na ulicą Katowicką. Co chwilę spotykamy krzyże i kaplicę, otwartą, której wnętrze przypomniało mi proskynitaria z greckich wysp.
Przy ulicy Mlecznej
Jeszcze jedno dzieło Pokornego
Datowany na 1915 r. krzyż  fundacji  dziedzica
Pawła Bainczyka, wzniesiony jako wotum wdzięczności
za ocalone zdrowie żony podczas panującej we wsi zarazy.










Pierwsza napotkana u zbiegu ulic Katowickiej  ( nr 57) i Łąkowej 
skromna "Boża Męka "z 1880 r.
z Matką Boską na przodzie,ufundowana przez Jakuba Spendla i gminę.



Na postumencie napis
"Umiłował nas i obmył
 nas z grzechów naszych
w Krwi Swojej
 (APOC.1.5)
Niech Bóg imiona fundatorów napisze
w księdze żywota
1880
Na dolnej części postumentu z boku napis
Meinusch z Nicola,
czyli  Majnusz z Mikołowa.
Zdjęcia trochę podretuszowane, bo Kazimierz z takim zaangażowaniem oddał się pasji fotografowania, że niektóre z nich wymagały "dopieszczenia" .Uważam jednak, że należą się mu wielkie brawa,bo to jego początki z fotografią obiektów sakralnych.




Kolejny kamienny krzyż, tym razem z roku 1900
przy Katowickiej 46.Krzyż charakterystyczny dla regionu górnośląskiego z figurą Matki Boskiej i świętych.Tu miejsce znaleźli święci Jan i Franciszek.Na postumencie inskrypcja fundatorów.Autorem pomnika jest wspominany przeze mnie we wcześniejszych "kapliczkowych "postach,znany kamieniarz -K.Pokorny z Katowic.






U wylotu ulicy Zbożowej  wspomniana  przeze mnie murowana z cegły kapliczka, kojarząca mi się z klimatem greckich wysp.
Dwuspadowy dach, sygnaturka, metalowa wieżyczka.W latach 80 tych ubiegłego wieku ufundował ją pan Franciszek Ćmiel.



Te zdjęcia korekty nie wymagały :) 
Udały się Kazikowi.












Będę tu zaglądała, bo gościnne jej progi...Z żalem odchodzimy.Kazik również .
Na posesji z numerem 18 na Katowickiej, kolejny zabytkowy krzyż,z roku 1875-fundatorami małżeństwo Karol i Józefa Sier.







Dojeżdżamy do końca ul.Katowickiej, czy raczej do jej początku :tuż przy drodze szybkiego ruchu widać kapliczkę domkową z figurą św.Jana
Nepomucena.Kapliczka zbudowana 1863
r.,ufundowana przez gminę Gardawice.
Powstała na miejscu starszej. Przykryta dwuspadowym dachem,gontem bitumicznym,z tyłu zamknięta półokrągłą absydą .

Niestety zamknięta, zdjęcie świętego przez szybę 

figura świętego zapewne z początku 19 wieku,drewniana,
ludowo-barokowa, jak podają źródła,polichromowana.

Po prawej stronie kapliczki, widoczny za drogą , 
u zbiegu ulic Damrota z Myśliwską 
kolejny zabytkowy krzyż.
Przechodzimy w ekspresowym tempie "Wiślankę"
i mamy cię.Warto było.
Krzyż z 1875 r. kamienny o cechach baroku, na wysokim czworobocznym ,  cokole.






Krzyż  z 1881 r.przy DK 81 w pobliżu kościoła
fundatorzy Franciszek i Johanna Jaworscy 

To był piękny dzień.Nie wyobrażałam sobie , z jaką estymą Kazimierz będzie fotografował krzyże i wnętrze kaplic.Jak bardzo poruszą go figury świętych,jak żarliwie będzie modlił się wśród nich za swoich rodziców, których niestety, nie mógł pożegnać ...Pora wracać , ja do domu do bliskich,Kazik do Domu Pomocy,dktóry stał się dla niego miejscem jego życia.


3 komentarze:

  1. Witam, nigdy nie sądziłem, że na Górnym Śląsku tyle kapliczek, z niecierpliwością czekam na następne odkrycia.Pozdrawiam blogerkę i zazdroszczę pasji.
    Józef

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam serdecznie:)Kapliczki to nieodzowny element polskiego krajobrazu:)) Piękne zdjęcia:) Z przyjemnością będę tu zaglądać:)

    Bardzo dziękuję za wizytę w moich Dolnośląskich Zakatkach:)) Miło spotkać kogoś, kto także pochodzi ze Złotoryi. Ja chwilowo nie piszę na tym blogu. Tak się składa, że na jakiś czas wyjechałam z Dolnego Śląska i trochę brakuje mi aktualnych zdjęć. Ale zapraszam na mój drugi blog: http://mojesciezki-marigold.blogspot.co.uk/ Pozdrawiam gorąco:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga. Będzie mi miło przeczytać Twoją opinię w temacie publikowanego postu.. Możesz to zrobić jako osoba zalogowana lub wybierając z rozwijanej listy opcję ANONIMOWY