filmy

O mnie

Moje zdjęcie
Życie jest cudowną drogą,której piękna nie może przysłonić nawet największa klęska.Cudowność tej drogi wynika z tego,że krzyżuje się ona z innymi. Innymi drogami innych ludzi.Dlatego najpiękniejsze są te skrzyżowania...Jestem psychologiem ,stypendystką ZUS-u , ale nadal aktywną zawodowo.Kocham podróże,podczas których najbardziej fascynują mnie inni ludzie. Moja muzyczna fascynacja od zawsze -Ewa Demarczyk, Cesaria Evora, bez nich byłabym innym człowiekiem. Fotografuję kapliczki, gdziekolwiek jestem...święci, tradycja, splatana z przyrodą , to też moje widzenie świata. Nie martwię się czasem, albowiem - jak pisała Agnieszka Osiecka - młodość może nas jeszcze dopaść, jak katar kataryniarzy a mnie dopadła w dobrym momencie, dlatego wciąż mi się wydaje ,że jeszcze wszystko przede mną...

wtorek, 29 czerwca 2021

Korfu 2016- A jak Afionas

                                         AFIONAS 

Afionas to jedna z najstarszych wiosek na Korfu, na południe od Arillas,
położona na wzgórzu ,skąd rozciąga się niesamowity widok na morze, 
wysepkę Gravia, wyspy Diapontia,
Po kliknięciu na zdjęcie -opcja XXL 😉





Oprócz niesamowitego położenia, kręte uliczki wśród białych domków 
robią niezwykłe wrażenie .
Głównym kościołem we wsi jest Agios Ioannis, 
który został zbudowany w 1636 r.
Obok kościoła wzniesiono pomnik pochodzącego z Afionas , 
Ektorasa Gialopsosa, oficera marynarki wojennej, 
który zginął w Imii w 1996 r. 
 W Afionas odbywa się co roku 24 czerwca festiwal Agios Ioannis.
 Warto sobie zaplanować w tym czasie urlop ,
by wziąć udział w tym niezwykłym wydarzeniu ,
bowiem w przeddzień święta ma miejsce zwyczaj zwany Lampata
kiedy to mieszkańcy wioski rozpalają ogniska i skaczą nad nimi.

Zostawiam skuter przy wjeździe do wsi,
by zaraz po niego wrócić ,
bo podejście do centrum Afionas jest poza zasięgiem 
moich fizycznych możliwości.
Jestem dzisiaj bardzo zmęczona  kilkugodzinną już jazdą ,
więc tylko zaglądam do sklepiku z oliwą i koduję w głowie,
że wrócę tu z pewnością ,gdy po raz kolejny odwiedzę wyspę.
Oprócz kościoła,kawiarni i restauracji wielką atrakcją jest sklep 
OLIVEN und MEHR.
(dosłownie "Nie tylko oliwki").

To mała galeria rękodzieła z całkiem niezłym wyborem 
ceramicznych sprzętów kuchennych,lnianych obrusów 
oraz serwet z oliwkowymi motywami.
Głównym produktem jest tu jednak oliwa 
i wyrabiana przez właścicieli sklepu 
oliwkowa pasta tapenade 
w odmianie czarnej i zielonej
 (na życzenie podawana 
do spróbowania na chlebie).
Kupić tu można uzyskiwane z oliwy kosmetyki 
i mydła.
Pasta tapenade w sklepie smakowała mi wyjątkowo, 
po powrocie do kraju już mniej 😌






Poniżej Afionas znajdziecie słynną "podwójną "plażę Porto Timoni. 
 W istocie są to dwie plaże oddzielone wąskim pasem lądu.
 Lewa nazywa się Limni i ma błękitne wody
a prawa Porto Timoni z ciemniejszymi wodami. 
 Po około 20 minutach spaceru dojdziemy na miejsce , 
przy okazji  podziwiając  ruiny fortyfikacji, które zostały zbudowane 
w średniowieczu w celu ochrony przed najazdami piratów. 
 Jeśli podążycie tą ścieżką w kierunku końca półwyspu,
 to w jaskini znajdziecie ukryty maleńki kościół Agios Stylianos. 
 Cały koniec półwyspu nazywany jest „głową Mourgis”, 
 jego kształt przypomina bowiem głowę psa. 
 Odkrycia archeologiczne sugerują , 
że Afionas było zamieszkane już w VI wieku pne . 
Jeśli chodzi o pochodzenie nazwy wsi to pierwsza wersja mówi,
że ma to to związek z górzystym terenem (góry-afchenas) 
i po parafrazie stało się Afionas. 
 Najbardziej prawdopodobną wersją jest jednak ta mówiąca, 
 że nazwa wsi pochodzi od odmiany winogron zwanych afioni, 
 które rosną tylko na Korfu.
Opuszczam wieś ,obieram kierunek na Arillas, (klik)Agios Stefanos ,
zatrzymuję się tylko w porcie ,bo byłam tutaj dwa lata temu


Miałam nadzieję , że w tym roku uda mi sie popłynąć z portu na wyspy Diapontia
 (Othoni, Erikoussa, Mathraki i Diaplo) ale jak widać kasa zamknieta na cztery spusty,wszak to dopiero maj ,widocznie  czeka na sezon :(  









(klikAvliotes ),by dotrzeć do mojej miejscówki,
(klik)Peroulades ,dla mnie najpiekniejszej wioski na Korfu.


poniedziałek, 23 listopada 2020

Korfu 2016-Kavvadades

Mój skuterek sprawuje się doskonale ,
więc z dala od turystycznych szlaków wędruje do kolejnej jońskiej wioski .
Oddalone od stolicy wyspy o 33 km urocze Kavvadades
leżące na wysokości 120m.n.p.m. Wieś zamieszkuje około 700 mieszkańców.
Pierwsza znana wzmianka o źródłach archiwalnych społeczności Kavvadadon znajduje się w weneckim dokumencie z 1407 roku, w którym wspomniana jest konkretna społeczność o nazwie, którą znamy dzisiaj.

Jeśli chodzi o nazwę Kavvadades, możemy tylko przypuszczać, że pochodzi ona od nazwiska Kavvadis lub Kavvadas, którego nie ma już na tym obszarze, ale istnieje w mieście Korfu i w innych miejscowościach .Natomiast samo nazwisko,prawdopodobnie pochodzi od kavadi, rodzaju bizantyjskiej wojskowej tuniki. Dlatego Kavvadesowie mogliby być twórcami tego stroju. W okresie bizantyjskim istniał bowiem zwyczaj nadawania nazwisk według pochodzenia, przydomków lub uprawnień zawodowych, tak jak to miało miejsce tutaj.
 
po kliknięciu na zdjęcie otworzy się w rozmiarze XXL ;) 




Tuż przy wjeżdzie do wioski ,na wschodnim krańcu wsi ,w kierunku równiny kościół metropolitarny z 1898 r.pod wezwaniem św.Spirydiona.
Mam szczęście ,kościół otwarty ,gdyż jest remontowany i panowie pozwalają mi wejść i sfotografować wnętrze.
 Nad jej południowym wejściem znajduje się stary napis na ścianie 
"TA ŚWIĄTYNIA POWSTAŁA PRZY  POMOCY MIESZKAŃCÓW 
W ROKU 1898". 
Jest również uhonorowany imieniem Y.Th. Hodegetria .




Dziś w Kavvadades znajduje się jeszcze kilka kościołów od jednego końca osady do drugiego. Mówiąc dokładniej, 8, małych i dużych, z których głównym jest ten prezentowany powyżej -Agios Spyridon. Niektóre ze względu na oszczędności  połączyły się z innymi, inne ponownie rozbudowały się .W każdym razie wszystkie ,oprócz jednego są w doskonałym stanie i są otwierane w dniu czczenia jego patrona 
We wsi znajduje się również niezwykły budynek (dwór folwarczny) z 1624 r. rodziny Dendrinosa  (dawniej -Kollyta-), który zdobi okolicę walorami estetycznymi i historycznymi. Dziś jest własnością rodziny Samoilis z Anglii.
Samoilis był przyrodnim bratem posła Andreasa Dendrinou, którego potomkowie mieszkają obecnie w wiejskiej rezydencji. Członkowie tej rodziny Samoilis weszli w związki pokrewieństwa z arystokratycznymi rodzinami z Chios, które żyją i prowadzą działalność w wielu sektorach biznesowych w Anglii.


 Ta konkretna rezydencja, jak nazywają ją miejscowi, gościła wspaniałych ludzi 
w życiu politycznym Korfu. Wiadomo też, że w ruchu na rzecz wyzwolenia rolniczych dóbr Korfu,  decydujący udział miały także prawa prarolniczego posła liberałów. Andrea Dendrinou, który ze względu na swoje pomysły nie zawahał się stracić nawet własnej nieruchomości w rejonie Kavvadades, która wyniosła 25 milionów przedwojennych drachm. 
Prawo uchwalone przez Dendrinosa w 1925 roku ustanowiło rolnika jako właściciela ziemi, która do niedawna należała do dużych i starych rodzin właścicieli ziemskich. Jednocześnie położył podwaliny pod obowiązujące do dziś prawo użytkowania gruntów i dał rodzinie wiejskiej wyraźną przewagę w ucieczce od absolutnej biedy i rozwoju, zdobywając obecność i wpływ na życie społeczne i polityczne tego miejsca. Warto wspomnieć, że kiedy w końcu mu się to udało i uchwalił upragniony dekret ustawodawczy, na mocy którego wyzwolił ziemię Korfu, napisał do swojej żony Ireny, co następuje: „Przybywam, aby zyskać wolność rolników”
                                                   zdjęcie ze strony
             Majestatyczna brama dworu Kollyta - Dendrinou - Samoili.
Nie miałam  pojęcia ,że dwór jest w posiadaniu prywatnych gospodarzy i swobodnie wędrowałam po  posiadłości ,zupełnie opustoszałej.














W kompleksie Dendrinos znajdują się ruiny kościoła Agia Varvara


Społeczność Kavvadas zawsze była aktywnym obszarem zawodowym 
z ciężko pracującymi i ambitnymi ludźmi. 
Warto podkreślić, że od końca XIX wieku w Kavadades, 
pomimo trudności ekonomicznych w tamtym okresie , 
funkcjonowało we wsi dziesięć młynów oraz pieców
 do wypalania ceramiki a także  pieców do wypalania wapna.
Obecnie kilka mlynów przeznaczono na muzeum .
Nie wjeżdżam do wsi ,niestety ,bo sporo czasu zajęło mi 
zwiedzanie dworu.Obiecuję  jednak sobie, że wrócę  
do tej jednej z najstarszych wsi na Korfu , 
gdy ponownie przylecę  na wyspę .
Z Kavvadades można dotrzeć do pięknej plaży w Arillas 
 z płytkimi wodami i Agios Georgios w Pagi . 
Byłam tam i nie żałuję .Widoki cudowne.
Nie zapomnijcie  odwiedzić też wioski Afionas 
 na południowy zachód od Kavvadades 
ze wspaniałym widokiem na zachód słońca.
Tam też zajechałam moim zielonookim moplikiem .
Zachwyciła mnie ta wioska .
Zresztą  jak większość na Korfu.