filmy

O mnie

Moje zdjęcie
Orzesze, Śląsk, Poland
Życie jest cudowną drogą,której piękna nie może przysłonić nawet największa klęska.Cudowność tej drogi wynika z tego,że krzyżuje się ona z innymi. Innymi drogami innych ludzi.Dlatego najpiękniejsze są te skrzyżowania...Jestem psychologiem ,stypendystką ZUS-u , ale nadal aktywną zawodowo.Kocham podróże,podczas których najbardziej fascynują mnie inni ludzie. Moja muzyczna fascynacja od zawsze -Ewa Demarczyk, Cesaria Evora, bez nich byłabym innym człowiekiem. Fotografuję kapliczki, gdziekolwiek jestem...święci, tradycja, splatana z przyrodą , to też moje widzenie świata. Nie martwię się czasem, albowiem - jak pisała Agnieszka Osiecka - młodość może nas jeszcze dopaść, jak katar kataryniarzy a mnie dopadła w dobrym momencie, dlatego wciąż mi się wydaje ,że jeszcze wszystko przede mną...

czwartek, 10 listopada 2011

Twierdza Joanitów w mieście Kos.-Κάστρο των Ιπποτών στην Κω.

Wczorajszy dzień po intensywnym pierwszym desancie na miasto,
spędziliśmy wygrzewając stare kości na plaży, czego nie cierpię ,
mimo niewątpliwych korzyści z darmowej witaminy D :)
Dlatego odmakałam w Morzu Egejskim, a Ber.wygrzewał i chłodził
na przemian ciało w 35 stopniowym upale.

w celu powiększenia zdjęć, wystarczy kliknąć na nie :)

Dziś od rana marszruta na twierdzę Joanitów.Idziemy tam oczywiście "z buta".
Jak pobieżnie zdążyliśmy zaobserwować, miasto Kos to nowoczesne, zadbane miasteczkoo dość szerokich arteriach Elementy architektury antycznej, bizantyjskiej,rzymskiej czy średniowiecznej pomieszane ze współczesnymi budynkami.Trzęsienie ziemi z 1933 r.zmiotło z powierzchni wiele zabytkowych budowli,ale też przyczyniło się do odkrycia przez Włochów starożytnej Agory.
Ale to nie o niej będzie dziś mowa, lecz o potężnej twierdzy joannitów,
która strzegła miasta i portu.Zanim wejdziemy na teren twierdzy, po drodze zaliczymy urokliwą kapliczkę ,kupimy bilety na jutrzejszy rejs statkiem Santa Maria na trzy wyspy,poszwendamy się w porcie i spędzimy kilka godzin w zupełnie innym wymiarze.































































































































Ciekawszym obiektem w centralnej części miasta jest Agora
Tuż obok pamiątka po okresie panowania tureckiego-XVIII wieczny meczet Defterdar
do dziś użytkowany jako miejsce modlitw przez społeczność muzułmańską,
która tu na Kos liczy zaledwie kilkadziesiąt rodzin oraz mauzoleum słynnego dowódcy
tureckiego z początków 18 w.-Hadżiego Paszy.Część budynku przeznaczona jest na cele handlowe.
Do meczetu niestety wejść nie można, zamknięty dla turystów.



Jeszcze tylko bilety na jutrzejszy rejs -kupujemy je w biurze Nissia Travel
20 euro za osobę, tyle płacimy za całodzienny rejs na trzy wyspy-Plati-Kalymnos i Pserimos.
Oferta naszych rezydentek to 36 euro za osobę!!!
Idziemy zobaczyć "Santa Marię", nasz jutrzejszy statek




i pędzimy na zamek





Na teren twierdzy wchodzi się mostem ,tuż obok platanu Hipokratesa ,

nad palmową aleją(Phoinikon)
która powstała w miejscu dawnej fosy.W średniowieczu stał on na wyspie połączonej z miastem mostem zwodzonym.
Nad główną bramą widoczny hellenistyczny fryz z maskami i girlandami

Budowlę wznoszono w latach 1450-1514.Do budowy zamku,mającego dwie linie murów obronnych, wykorzystano materiał pochodzący z konstrukcji antycznych. Początki warowni sięgają XIV w., potem powiększali je wielcy mistrzowie.
Najpierw powstały mury wewnętrzne na planie prostokąta, później otoczone
drugim pasem jeszcze potężniejszych murów,
z których rozciąga się zjawiskowy widok na port , jachty oraz na odległe o zaledwie 6 km wybrzeże Turcji.
W poniedziałki wstęp wolny



















Twierdza należy do jednych z potężniejszych na wyspie, obok twierdz na Rodosie
i w Bodrum w Turcji miała spełniać rolę obronną przed apetytami osmańskimi.




Jak widać na załączonych zdjęciach , twierdza prezentuje się całkiem nieźle, do jej budowy został użyty kamień z ruin starożytnego miasta Kos, które zostało również zniszczone przez trzęsienie ziemi z 1933 r.,czemu świadectwo dają widoczne detale architektoniczne rozmieszczone w kilku miejscach twierdzy.Można tu obejrzeć starożytne rzeźby, inskrypcje czy też ołtarze.




 

Po prawie trzech godzinach, ze szprotkami i hektolitrami wody w brzuchu
opuszczamy twierdzę.W drodze powrotnej do Psalidi zwiedzamy jeszcze Palazzo del Governo
(Pałac Rządowy - budynek administracyjny w modernistycznym stylu mauretańskim wzniesiono w latach 1927-1929 według projektu włoskiego architekta Fiorestano Di Fausto).
Budynek , w czasie okupacji, był bardzo ważnym symbolem władzy faszystów
z napisem "Legum omnes servi sumus (w tylnej części budynku z widokiem na platan Hipokratesa)
Obecnie mieści się tu prefektura wyspy Kos, sądy i Komenda Głównej Policji.
 


 W środku budynku jest dziedziniec z balkonami, panuje przyjemny chłód, który w naturalny sposób, za pomocą strumienia powietrza od morza , owiewa rozgrzane słońcem ciała.


 



 
Wracamy na dobre do domu, po drodze mijając kocią siedzibę.Na moment przysiadam, by za chwilę stać się łupem dla greckich kotów, które zwabione
szprotkowym zapaszkiem,łaszą mi się do rąk.
Wybieramy opcję "z buta" i wracamy do odległego o 3 km, hotelu.

Musimy uzupełnić zapas wody i co ja widzę, znowu kot,ten to miał szczęście

Wieczorem obowiązkowy zachód słońca :)



Κάστρο των Ιπποτών στην Κω.

Zainteresowanych dalszą podróżą proszę o "zjechanie myszką"
na sam dół, po lewej stronie informacja "nowszy post",
w którym opisałam nasze rendez-vous po tej niezwykłej wyspie.

wiadomości z książek:
Wyspy Greckie-Berlitz
Rodos -podróżuj z Master Card

1 komentarz:

  1. Ciekawe to połączenie starego z nowym. A kapliczka przepiękna. Ładnie pokazałaś wnętrze.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga. Będzie mi miło przeczytać Twoją opinię w temacie publikowanego postu.. Możesz to zrobić jako osoba zalogowana lub wybierając z rozwijanej listy opcję ANONIMOWY