filmy

O mnie

Moje zdjęcie
Życie jest cudowną drogą,której piękna nie może przysłonić nawet największa klęska.Cudowność tej drogi wynika z tego,że krzyżuje się ona z innymi. Innymi drogami innych ludzi.Dlatego najpiękniejsze są te skrzyżowania...Jestem psychologiem ,stypendystką ZUS-u .Kocham podróże,podczas których najbardziej fascynują mnie inni ludzie.Moja muzyczna fascynacja od zawsze -Ewa Demarczyk, Cesaria Evora, bez nich byłabym innym człowiekiem. Fotografuję kapliczki, gdziekolwiek jestem...święci, tradycja, splatana z przyrodą , to też moje widzenie świata.Nie martwię się czasem,albowiem - jak pisała Agnieszka Osiecka- młodość może nas jeszcze dopaść, jak katar kataryniarzy a mnie dopadła w dobrym momencie, dlatego wciąż mi się wydaje ,że jeszcze wszystko przede mną...

środa, 4 maja 2011

Rodos-Faliraki kościół św Nektariosa

Faliraki to typowa letniskowa miejscowość,dwie ulice na krzyż ,
jedna równoległa do morza , druga przecina ją pod katem prostym
i łączy brzeg morza z drogą numer 1, tzw."autostradą":)
Do niedawna wieś rybacka, dziś wielkie zespoły hotelowe 4 i5 *
usytuowane wzdłuż linii brzegowej morza.
Wszystko nowiusieńkie, nawet kościół pod wezwaniem św. Nektariosa został wybudowany w XX wieku.
klik
made in Gabi:)


po kliknięciu w zdjęcie ,otworzy się w  dużym rozmiarze 




Wart jest jednak by tam zaglądnąć, choćby ze względu na interesujący wystrój.
My mieliśmy jeszcze dodatkowe atrakcje, bo zupełnie przypadkowo
udało nam się uczestniczyć w uroczystości chrztu maleńkiego chłopczyka.
Zanim to się stało, mieliśmy czas, by pobyć samotnie w świątyni,
w której cały czas rozbrzmiewały zza ołtarza dźwięki ortodoksyjnej muzyki cerkiewnej.Najlepsze jednak oko na cały kościół miałam z chóru,
który zaskoczył mnie swoim bogactwem wystroju.Po krętych schodach wspięłam się na górę
Natomiast wewnątrz świątyni pani dekoratorka dekorowała na uroczystość chrztu chrzcielnicę,na zewnątrz zaś panowie w tempie błyskawicznym
przystrajali kościół w kolorowe balony.





Oto efekt pracy  dekoratorki

Chór-
Od ilości świętych kręci się w głowie:)





















Czekamy na chrzciny przed kościołem, gdzie tłumnie zaczynają się zbierać krewni malucha.Uroczystość przypomina biesiadę rodziną, podobnie będzie podczas chrztu,który trwał 2 godziny. Pełna swoboda -rozmowy przez telefon komórkowy,
dzieci na ambonie,gwar , śmiech , jakże to wszystko odbiegające od powagi
w naszym kościele w Polsce.Bardzo podobały mi się te klimaty.:)
Mam nadzieję, że podobnie myśleliby członkowie rodzin,
gdyby kiedykolwiek zajrzeli na tę stronę :):):)Na wszelki wypadek zdjęcia zostały poddane obróbce. Mały golasek zanurzony w święconej wodzie, protestował głośno do czasu,gdy w ramionach matki chrzestnej trafił do drewnianej kolebki,
gdzie czekało na niego suchutkie ubranko
  












 Uroczystości powoli się kończą, maluch ubierany,duchowny odprawia ostatnie modły, część gości już dawno czeka pod kościołem,rozmawiając, paląc papieroski, czy też ucztując przy suto zastawionym stole,który został ustawiony z boku świątyni.
I nam pora do domu, opuszczamy dziedziniec kościoła,położonego wśród bujnej roślinności.


Przykościelna "umywalka":)
Jutro plażowanie a od 17 września ruszamy w "trzydniówkę" naszym POP-em.
Już pierwszy dzień dostarczył masę wrażeń.Rodos jest bowiem niezwykłej urody wyspą.

Zainteresowanych dalszą podróżą proszę o "zjechanie myszką"
na sam dół, po prawej stronie informacja "nowszy post",
w którym opisałam nasze rendez-vous po tej niezwykłej wyspie.

wtorek, 3 maja 2011

Rodos-Wyspa słońca-Ρόδος-νησί Κυρ


Zapisków z podróży nie robiłam, było to dwa lata temu , więc w odświeżaniu wspomnień pomaga mi ouzo, które przywieźliśmy z Rodos. Jakoś wcześniej kilka razy próbowaliśmy się do niego dobrać, ale nie wychodziło, dopiero teraz :)
Jeśli "walnę" jakieś bzdury ,będzie to znaczyło 1: 0 dla ούζο,
którego silny związek z grecką kulturą został uznany przez Unię Europejską
przyznaniem Grecji w 2006 roku wyłączności na produkcję ouzo.
Jako ciekawostkę podam fakt,że wszystkie składniki użyte do jego produkcji
muszą pochodzić z tego państwa.
Aby tradycji stało się zadość ponownie oferta last minute z Triady ,
szybka elektroniczna wpłata i 10 września 2009 po kiepsko przespanej nocy ,
o 5 rano stawiamy się na lotnisku w Pyrzowicach .Odlot 7,50 nad lotniskiem unosi się mgła,pewnie zapowiada się piękny wrześniowy dzień.
Pomyśleć . że za 3 godziny znajdziemy się w samym centrum upalnego lata
Po trzech godzinach lotu pokazuje się pas wschodniego wybrzeża wyspy ,
mijamy lotnisko i miasto Rodos, by dokonać zwrotu o 180 stopni i wylądować na lotnisku położonym w miejscowości Paradisi około 12 km na południe od stolicy wyspy.
To lotnisko Rodos „Diagoras” które powstało w 1977 r.
Z lotniska latają zarówno regularne, jak i tanie linie lotnicze.
Jest czwartym najbardziej ruchliwym lotniskiem w Grecji.
Bagaż odbieramy błyskawicznie, bez żadnych zbędnych ceregieli,
zaopatrzeni w kartę informacyjną z Triady, ładujemy się do autokarów,
podstawionych na płycie przed lotniskiem i jedziemy w kierunku
przeciwległym(zachodnim) brzegiem wyspy.Droga nazywana tu autostradą
okazuje się typową drogą na wyspach greckich , czyli w dość dobrym stanie ,
ciągle remontowana i rozbudowywana.
Po zaledwie kilkunastu minutach wjeżdżamy do Faliraki.
Naszym wakacyjnym domem przez dwa tygodnie będzie hotel Tsampika w Faliraki.Faliraki to miejscowość położona w północno wschodniej części wyspy
w odległości 12 km od miasta Rodos. Kiedyś wioska rybacka, w ciągu kilku lat
stała się jednym z najbardziej tętniącym życiem kąpielisk.
klik
made in Gabi:)


Rodzinny Hotel, położony w spokojnej części miasta.500 m.od plaży,
1 km od centrum miejscowości,gdzie znajdują się liczne sklepy,bary ,
tawerny.12 km od stolicy wyspy-Rodos, 15 km od lotniska 200m od hotelu
przystanek komunikacji miejskiej.Obiekt odnowiony w 2007 dwupiętrowy.Otoczony ogrodem.











 Niewątpliwą atrakcją dla młodych ludzi jest centrum Faliraki pełne barów, dyskotek, sklepów i restauracji, gdzie toczy się słynne nocne życie Rodos.
Zresztą i w ciągu dnia pełno na ulicach turystów,choć miasteczko imponować swą architekturą nie może.






Wszystkich kusi, ciągnąca się kilometrami, łagodnie opadająca do morza,
piaszczysto-żwirowa plaża.













Z plaży korzystamy sporadycznie, gdyż ciekawi uroków wyspy,
zamierzamy wypożyczyć samochód i na własne oczy przekonać się o wyjątkowości tego niezwykłego skrawka greckiej ziemi.Jak podaje miejscowa legenda,kiedy Zeus dokonał podziału ziemi, zapomniał o nieobecnym wówczas bogu słońca- Heliosie.Ten z kolei uznał to za niesprawiedliwość i zaproponował Zeusowi,aby podarował mu ziemię, która wyłoni się z morza.
Tak właśnie wygląda mitologiczny początek powstania greckiej wyspy Rodos.
Helios zadbał w szczególności o słońce, które świeci tu przez około 300 dni w roku.
Ρόδος-νησί Κυρ
Zainteresowanych dalszą podróżą proszę o "zjechanie myszką"
na sam dół, po prawej stronie informacja "nowszy post",
w którym opisałam nasze rendez-vous po tej niezwykłej wyspie.

środa, 30 marca 2011

Atomic Dance -Konkurs szkolnych formacji tanecznych -PKZ -Dąbrowa Górnicza, 30.03.2011

Moja wnuczka Paulinka, uczennica II klasy w Zespole Szkół Muzycznych
im. Michała Spisaka w Dąbrowie Górniczej wzięła udział w Konkursie szkolnych formacji tanecznych.Jej grupa nazywa się Atomic Dance.
Konkurs odbywał się w 30 marca 2011 r. PKZ w Dąbrowie Górniczej.