filmy

O mnie

Moje zdjęcie
Życie jest cudowną drogą,której piękna nie może przysłonić nawet największa klęska.Cudowność tej drogi wynika z tego,że krzyżuje się ona z innymi. Innymi drogami innych ludzi.Dlatego najpiękniejsze są te skrzyżowania...Jestem psychologiem ,stypendystką ZUS-u .Kocham podróże,podczas których najbardziej fascynują mnie inni ludzie.Moja muzyczna fascynacja od zawsze -Ewa Demarczyk, Cesaria Evora, bez nich byłabym innym człowiekiem. Fotografuję kapliczki, gdziekolwiek jestem...święci, tradycja, splatana z przyrodą , to też moje widzenie świata.Nie martwię się czasem,albowiem - jak pisała Agnieszka Osiecka- młodość może nas jeszcze dopaść, jak katar kataryniarzy a mnie dopadła w dobrym momencie, dlatego wciąż mi się wydaje ,że jeszcze wszystko przede mną...

środa, 3 października 2012

Tsaki i hotel Bellos Beach


Korfu rozciąga się na długości 85 km i szerokości zaledwie 18.Położona na morzu Jońskim, leży blisko półwyspu bałkańskiego a od wybrzeży Albanii w najwęższym miejscu cieśniny  dzieli ją zaledwie 2,5 km.Jej kształt przypomina wydłużony sierp.
Na wyspie, na każdym kroku daje się zaobserwować wpływy najeźdźców na wyspę.Wśród nich Wenecjan,Francuzów czy Brytyjczyków.Spotykane w wioskach starsze osoby zapytane o drogę, bez problemu komunikowały  się właśnie w tych językach.My zamieszkaliśmy w miejscowości Tsaki, 3 km od uroczego portowego miasteczka Benitses.Tsaki, kompletna dziura, położona przy drodze prowadzącej  ze stolicy wyspy Kerkiry na południe do Kavos."Bellos Beach" trzygwiazdkowy hotel potrzebny był nam właściwie tylko do spania, bo jak to mamy w zwyczaju, staraliśmy się objechać a raczej rozjechać wyspę..


W celu powiększenia zdjęcia, wystarczy "kliknąć" na nie :)




          Tym razem, podobnie jak w ubiegłym roku na Kosie, na skuterze. 












widok od strony gór 





 Hotel lata świetności ma już chyba poza sobą, ale widok z okna jest niepowtarzalny.Pokoje ulokowane były bowiem od strony morza. Najpiękniejszy widok na piętrach, bowiem z parteru widać tylko zaniedbany ogród.
Wschody i zachody słońca z balkonu...


                                                     i zachody słońca





a za oknem ulewa...

i już  po

spory taras













Zaniedbany plac zabaw dla dzieci.



                                             wieczorny połów







stali goście na plaży



tył hotelu i zejście na plażę



                                                  kort tenisowy po drodze









                                                       plaża w słońcu








                                                           burza


  i po ...








                                      jeżowce, koniecznie obuwie



                                     woda krystaliczna i bardzo ciepła.

hotelowe pomieszczenia 


                     we wrześniu darmocha-dwa stanowiska z dostępem do internetu





                                                   właściciel Hotelu

Widoczki ze spacerku -w pobliżu hotelu.
























Zainteresowanych dalszą podróżą proszę o "zjechanie" myszką na sam dół, po lewej stronie informacja "nowszy post", w którym opisałam dalsze wędrowanie po wyspie.











wtorek, 2 października 2012

Korfu-zielona wyspa

Czwartego września w słoneczny na Górnym Śląsku wtorek, wyruszamy po kolejną grecką przygodę.W tym roku miało być "na bogato".***** hotel, wygrzewanie emeryckich kości przy hotelowym basenie, " ol kluziwy" a wyszło jak zwykle.Tym razem wybór padł na zieloną , górzystą wyspę.
Korfu rozciąga się na długości 56 km i szerokości zaledwie 28
Położona na morzu Jońskim, leży blisko półwyspu bałkańskiego a od wybrzeży Albanii w najwęższym miejscu cieśniny  dzieli ją zaledwie 2,5 km.Jej kształt przypomina wydłużony sierp.




W celu powiększenia zdjęcia, wystarczy "kliknąć" na nie :)
Biuro podróży Alfa Star, zakup przez internet, opcja dwa tygodnie z Hb.Lot z Pyrzowic na Korfu trwał zaledwie dwie godziny.Wylatujemy w idealnym czasie 10,15.

Pozostałe byłoby też idealne , gdyby nie bałagan panujący w samolocie.Czarter  przyleciał bowiem do Katowic z Warszawy.W samolocie turyści  z Warszawy , którzy również lecieli na Korfu,pozamieniali się tuż po przylocie do Katowic miejscami, oczywiście wybierając te przy oknie.Pasażerowie z   Katowic  nie mogli usiąść na swoich miejscach,były już zajęte a stewardesa kazała nam się "doczepić  " do pozostałych wolnych miejsc.
Taka sytuacja w ogóle nie powinna mieć miejsca, totalny bałagan i zamieszanie.Wsiadły bowiem rodziny z dziećmi, które to ,logiczne,chciały siedzieć obok siebie.Tylko dzięki uprzejmości pani, która z córką Moniką leciała na Korfu  po raz kolejny i udostępniłami miejsce przy oknie, mogłam robić zdjęcia i podziwiać widoki.Mąż nie miał tego szczęścia.Jeszcze w Polsce

by za chwil kilka podziwiać takie widoki.Tu już Korfu,
 najbardziej zielona z greckich wysp.






w dole port w Benitses .Miasteczko położone 3 km od Tsaki, miejsca naszej kanikuły.
Lot bez zakłóceń . Dwie godziny minęły błyskawicznie.13,15 czasu miejscowego podchodzimy do  lądowania .Trzy kilometry od  Kerkiry  stolicy wyspy, w regionie Kanoni -lotnisko.Jedyne na wyspie, jeśli nie liczyć lądowiska dla wodnopłatów w zatoce Gouvia. Lotnisko  przyjęło nazwę Ioanissa Kapodistriasa ,greckiego dyplomaty i pierwszego w historii zarządcy wyspy.Lotnisko powstało w 1937 r.a w 1972 stało się regularnym portem pasażerskim.Podczas II wojny światowej, lotnisko było bazą wojskową, którą wykorzystywali zarówno Niemcy jak i Włosi.Pierwszym komercyjnym lotem na trasie Ateny -Korfu, był lot w 1937 roku, samolotem AME z zaledwie siedmioma pasażerami na pokładzie.Zaś pierwszy międzynarodowy lot odbył się w 1965 r.







Pas startowy lotniska położony na sztucznie usypanej grobli, w głębokiej zatoce,przeciętej tamą.Właściwie  lotnisko to tylko pas startowy i płytapostojowa.Samoloty są zmuszone kołować  po jedynym pasie , by zawrócić na południowym krańcu pasa.
   po lewej stronie pas lotniska
Ostatnie pstryk przed wylądowaniem.
Na lotnisku zdecydowanie przeważa ruch charterowy, całodobowy.Najwięcej lotów odbywa się w dni robocze, by w weekendy mieszkańcy i turyści mogli odpocząć.
nasz samolot


W trakcie pobytu na wyspie mieliśmy wielokrotnie możliwość obserwowania lądującego tuż nad głową samolotu.Widok i przeżycie niezwykłe.




Zainteresowanych dalszą podróżą proszę o "zjechanie" myszką na sam dół, po lewej stronie informacja "nowszy post", w którym opisałam dalsze wędrowanie po wyspie.