filmy

O mnie

Moje zdjęcie
Życie jest cudowną drogą,której piękna nie może przysłonić nawet największa klęska.Cudowność tej drogi wynika z tego,że krzyżuje się ona z innymi. Innymi drogami innych ludzi.Dlatego najpiękniejsze są te skrzyżowania...Jestem psychologiem ,stypendystką ZUS-u .Kocham podróże,podczas których najbardziej fascynują mnie inni ludzie.Moja muzyczna fascynacja od zawsze -Ewa Demarczyk, Cesaria Evora, bez nich byłabym innym człowiekiem. Fotografuję kapliczki, gdziekolwiek jestem...święci, tradycja, splatana z przyrodą , to też moje widzenie świata.Nie martwię się czasem,albowiem - jak pisała Agnieszka Osiecka- młodość może nas jeszcze dopaść, jak katar kataryniarzy a mnie dopadła w dobrym momencie, dlatego wciąż mi się wydaje ,że jeszcze wszystko przede mną...

środa, 5 grudnia 2012

skuterem po Korfu -południe wyspy(część I)-Chlomos

W Benitses w wypożyczalni "Corfu plus "
https://www.facebook.com/www.corfuplus.gr

http://www.corfuplus.gr/

wypożyczamy skuter za 60 eurosków  na cztery dni .
w celu powiększenia zdjęć, wystarczy kliknąć na nie  :)
Dzisiaj przejedziemy 97 km.Trasa wiedzie na południe wyspy.
Moraitika, Chlomos, cudna tradycyjna jońska  wioska, 
dla której zupełnie stracę głowę .


 Miniemy  urocze Perivoli ,zaliczymy postój 
z konsumpcją stałego zestawu , czyli szprotek w tomacie
 na plaży w Kavos, z uporem maniaka kilkakrotnie spróbujemy 
dotrzeć na przylądek Asprokavos.Wysiłek i błądzenie wciąż
 po tych samych szlakach  uwieńczony sukcesem i nagrodzony widokami, 
od których starszej pani zaparło dech w piersiątkach.
Wreszcie w drodze powrotnej spędzimy dłuższych chwil 
kilka w drugim co do wielkości mieście wyspy -Lefkimmi
Zaraz po śniadaniu pakujemy manatki i  wio!












 Liczyłam dziś na słoneczną aurę, a tu, jak mówią u nas na Śląsku "kali się",
czyli chmurzy się.Byle tylko nie lało , z ekspresowego opalania zatem "nici"
Z sekundy na sekundę pogoda zmienia się błyskawicznie.







 Ja ,jak zwykle, przy każdej mijanej kapliczce proszę męża, by zatrzymał się, bo przecież muszę sfotografować , muszę , koniecznie, taka piękna, spójrz, próbuję go przekonać, że warto się zatrzymać, choć przy moich gabarytach nie jest to proste :)






z głównej drogi kierujemy się w głąb wyspy.Naszym celem będzie Chlomos.
Póki co po drodze mijamy cmentarz.Chwila skupienia i refleksji...




 O dziwo, im wyżej wspinamy się , tym bardziej słoneczko zaczyna o sobie przypominać.



 Droga zaczyna prowadzić w dół  do malowniczego małego portu w Boukaris.



 Przerwa na przestudiowanie mapy i tym razem bezbłędnie trafiamy
 do miasteczka, które zaczaruje mnie i mimo, że od podróży
minęło kilka miesięcy wciąż mam go przed sobą.
Może to sprawiły moje greckie koleżanki emerytki,
siedzące przed swoim domem, uśmiechnięte do obiektywu
"mojej blondynki"?



made in Gabi :)
klik






































 wspomniane wcześniej ,szczęśliwe seniorki z Chlomos.





























 Ionios Anemos i jego Galeria.
Pracownię Ionios ma również w stolicy wyspy w Kerkirze.

 A tu można go spotkać na facebooku
https://www.facebook.com/IoniosAnemos

























Wspinamy się krętymi uliczkami coraz wyżej i wyżej, by stanąć przed kościołem św.Archaniołów.Widoki na okolicę robią wrażenie.





























tuż obok  kościoła cmentarz .Wyobrażam sobie kondukt pogrzebowy taką drogą na szczyt...











Pora wracać, żal opuszczać wioskę, ale przed nami jeszcze długa droga.
I równie urokliwe miasteczko Perivoli, ale mające zupełnie inną urodę.Po drodze miniemy maleńkie nadmorskie miejscowości, które wpadną w obiektyw , bez potrzeby ruszania się z siedziska motoru.

poniedziałek, 19 listopada 2012

krzyże i kapliczki w Woszczycach


Woszczyce 
Woszczyce (niem. Woschczytz, cz. Voštice) - to najstarsza dzielnica Orzesza.
z netu:Pierwsze wzmianki o parafii w Woszczycach ukazały się w 1003 roku, pierwszy kościół powstał około 1150 roku;W 1237 z inicjatywy Konrada Mazowieckiego i kanonika kapituły krakowskiej o imieniu Bogusław rozpoczęto we wsi budowę klasztoru cystersów, wizytowanego rok później. Nie dokończono jednak budowy, bowiem w 1241 najazd tatarski zniszczył stawiany obiekt.
W 1283 roku cystersi oddali Woszczyce Stefanowi Zbronowiczowi za wieś Żernicę, a ostatecznie zakon osiadł w Rudach. Około 1374 miejscowość przeszła w ręce rodziny Woszczyckich, którzy na początku XV wieku ufundowali drewniany kościółek Wszystkich Świętych.
W czasie wojny trzydziestoletniej miejscowość mocno ucierpiała, a nowym właścicielem został Adam Krzysztof Wielopolski. Na początku XVIII wieku we wsi działał młyn i mała huta żelaza. Po półwieczu osada trafiła w ręce rodziny von Franken, którzy wybudowali kolejny drewniany kościółek. W 1766 wieś kupił Gustaw von Cybulka, który po 15 latach odsprzedał ją Ludwikowi von Reusch. Kolejni właściciele to podpułkownik Andrzej von Wittkowski (1817) oraz Franciszek Winckler (1836). Ten ostatni wybudował w 1880 pierwszą murowaną świątynię w historii Woszczyc.
Po Winicklerze dobra odziedziczyła jego pasierbica Waleska, poślubiona z Hubertem Thiele-Winckler - w rękach tego rodu miejscowość pozostała aż do 1945 roku.
Podczas plebiscytu w 1921 186 osób głosowało za Polską, a 113 za Niemcami.


"Polując" na kolejne kapliczki, zawitałałyśmy  tu pod koniec sierpnia .
Tuż przy wjeździe do Woszczyc wita nas przy ulicy Piastowskiej 2 
krzyż z Matką Boską.
Fundatorzy -Franciszek i Franciszka Pissarek
rok 1892

W celu powiększenia zdjęcia, wystarczy "kliknąć" na nie :)




Po niespełna trzech latach   brakuje figury Matki Bożej.
marzec 2015
ul.Jana Długosza 38
Boża Męka z 1868 ufundowana przez gminę
marzec 2015 
                                 pięknie odnowiona Boża Męka raduje duszę

Kamienny krzyż z 1876, figura Matki Boskiej Bolesnej, ul. Długosza 63
"Gdy będę podwyższon
od ziemi pociągnę , wszystko do siebie
u Jana Św. XII 32"
figura Matki Boskiej Bolesnej.
Figura Matki Boskiej i Chrystusa na krzyżu mają formy archaiczne.


Kaplica pod wezwaniem  Św.Nepomucena wzniesiona prawdopodobnie w XIX wieku bez wyraźnych cech stylowych.Znajduje się  przy probostwie, 
w pobliżu kościoła parafialnego,(ul. Długosza 51)
  z drewnianą polichromowaną figurką św. Jana Nepomucena w środku, 
pochodzi z pierwszej połowy XIX wieku.




Rzeźba Figury Matki Bożej Immaculaty (Niepokalanej) 
z lewej strony głównego wejścia do kościoła, powstała pod koniec XIX wieku 
lub na początku XX wieku, utrzymana w stylistyce akademickiego realizmu
.
Rzeźba Święty Józef z prawej strony głównego wejścia do kościoła, powstała  również pod koniec XIX wieku
"Józefie św.weź nas w opiekę swą"



na przykościelnym cmentarzu






                                           

ul.Suszecka, w drodze do Ośrodka "Szybiarz"



przy ulicy Modrzańskiej


 Tuż obok przy Piastowskiej 7, we wnęce domu


Muszę przyjechać tu  sama na wiosnę, jeszcze parę interesujących obiektów zostało...
zdjęcia -Paulina Ł.I
Gabriela K-Cz.

poniedziałek, 29 października 2012

Joanna Sałyga-chustka

>

Joasiu 
Jesteś i będziesz w moich myślach, w kroplach deszczu, 
w lesie , w złocistych liściach i płatkach śniegu... 
Joanna od Chustki, 
Joanna od Pełni Życia,
Joanna od Miłości
Do zobaczenia ...

z bloga Joanny 
http://chustka.blogspot.com/2010/06/71-swieto.html
"obiecuję, że jak przejdę na drugą stronę, to będę na Was czekać.Przytrzymam Wam drzwi, podam kapcie,oprowadzę po obiekcie. Pokażę gdzie jest kuchnia, gdzie ubikacja, gdzie są sypialnie i choć nie wierzę w Boga w kościele, w eucharystii, w księdzu, to mam wiarę, że Tam coś jest,coś bez wątpienia dobrego.
Jak powiedział Niemąż: tyle religii nie może się mylić."


http://chustka.blogspot.com/2010/04/poczatek.html