filmy

O mnie

Moje zdjęcie
Życie jest cudowną drogą,której piękna nie może przysłonić nawet największa klęska.Cudowność tej drogi wynika z tego,że krzyżuje się ona z innymi. Innymi drogami innych ludzi.Dlatego najpiękniejsze są te skrzyżowania...Jestem psychologiem ,stypendystką ZUS-u .Kocham podróże,podczas których najbardziej fascynują mnie inni ludzie.Moja muzyczna fascynacja od zawsze -Ewa Demarczyk, Cesaria Evora, bez nich byłabym innym człowiekiem. Fotografuję kapliczki, gdziekolwiek jestem...święci, tradycja, splatana z przyrodą , to też moje widzenie świata.Nie martwię się czasem,albowiem - jak pisała Agnieszka Osiecka- młodość może nas jeszcze dopaść, jak katar kataryniarzy a mnie dopadła w dobrym momencie, dlatego wciąż mi się wydaje ,że jeszcze wszystko przede mną...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Qesm Nwebaa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Qesm Nwebaa. Pokaż wszystkie posty

środa, 11 kwietnia 2018

W krainie wielbłądów -półwysep Synaj.Dzień pierwszy

Bohaterem dzisiejszego wspominkowego postu będzie Kazimierz, mieszkaniec Domu Pomocy Społecznej,współautor  bloga .

Swego czasu pisałam o naszej wspólnej pierwszej podróży do Sharm el Sheikh ,po której zaklinałam się , że już nigdy z Kazikiem nie pojadę .Nigdy i nigdzie.Był to dla mnie chrzest bojowy.Zdałam sobie wtedy sprawę , jak wygląda codzienne życie rodzica z dzieckiem czy dorosłym,który wymaga szczególnej troski i opieki .Cóż,od zaklinania minął rok i powtórka z rozrywki.
19 listopada 2013 ,w przedzień moich 62 urodzin,nad ranem wyruszamy na podbój półwyspu Synaj.Tym razem celem naszej podróży jest Taba.Awansujemy też z hotelowymi gwiazdkami, rok temu trzy, tym razem cztery.

 w oczekiwaniu na lot-lotnisko w Pyrzowicach, trzecia w nocy,
ja ledwo żywa, Kazimierz w doskonałej formie, która to forma da mi później do wiwatu :)
po kliknięciu na zdjęcie otworzy się w większym rozmiarze  :)
                                                       fantastyczne widoki pod nami





















Po czterech z hakiem godzinach lotu lądujemy w Sharm el Sheikh.Czeka nas jeszcze podróż autobusem do Taby, która przez 15 dni będzie naszym miejscem na ziemi.Kilka osób wysiada w Dahab, oddalonym od Szarmu o 80 km, my jedziemy dalej tylko z przewodnikiem. Taba jest położona 230 km na północny wschód od Szarm el-Szejk, stąd prawie trzy i pół godziny spędzamy w autokarze wiozącym nas przez góry półwyspu.Widoki bezcenne.


















































Jest -hotel el Wekala
Codzienny widok z tarasu -10 dolców, niestety podstępnie "wyciągnięte" przez pana , który zupełnie bez pardonu prowadząc nas do pokoju , zakomunikował"ten dolar"  :(





nasz balkon 
Dziesiątki schodów po hotelowych korytarzach ćwiczyły moje resztki kolanka.Kazia zresztą też. 


balkonowy poranek






KOŃCZY SIĘ PIERWSZY DZIEŃ,KAZIMIERZ POZDRAWIA EWENTUALNYCH CZYTELNIKÓW :)