filmy

O mnie

Moje zdjęcie
Życie jest cudowną drogą,której piękna nie może przysłonić nawet największa klęska.Cudowność tej drogi wynika z tego,że krzyżuje się ona z innymi. Innymi drogami innych ludzi.Dlatego najpiękniejsze są te skrzyżowania...Jestem psychologiem ,stypendystką ZUS-u .Kocham podróże,podczas których najbardziej fascynują mnie inni ludzie.Moja muzyczna fascynacja od zawsze -Ewa Demarczyk, Cesaria Evora, bez nich byłabym innym człowiekiem. Fotografuję kapliczki, gdziekolwiek jestem...święci, tradycja, splatana z przyrodą , to też moje widzenie świata.Nie martwię się czasem,albowiem - jak pisała Agnieszka Osiecka- młodość może nas jeszcze dopaść, jak katar kataryniarzy a mnie dopadła w dobrym momencie, dlatego wciąż mi się wydaje ,że jeszcze wszystko przede mną...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Isla de Creta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Isla de Creta. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 6 lutego 2011

Kreta- dzień pierwszy -Amoudara-Rethymnon-Chania-Amoudara

Zwiedzimy dzisiaj najbardziej malownicze miasta na Krecie nazywane "Perłami weneckimi":Chanię i Rethymnon. .Jest 2 wrzesień 2007 rok.
klik w linka
made in Gabi :)

Z Amoudary kierujemy się malowniczą drogą zwaną tu autostradą na Rethymnon.
Widoki za oknem sprawiają, że co chwilę zatrzymujemy samochód i podziwiamy.
po kliknięciu w zdjęcie otworzy się w dużym rozmiarze



Zatrzymujemy naszego PEHA blisko portu, by na "piechty" wędrować po nabrzeżu.
              Za mną cała masa tawern, do której zapraszają non stop kelnerzy


z tyłu widać latarnię
Chlubą Rethymnonu jest górująca nad miastem forteca oraz mury obronne,
loggia, fontanna Rimondiego i weneckie domy.To trzecie co do wielkości miasto na Krecie (32.000 mieszkańców).Miasto powstało ponad 3000 lat temu.
Złoty wiek miasta przypada na XVI i XVII w.W 1645 miasto zajęli Turcy, a Wenecjanie wraz z mieszkańcamibronili się 23 dni w fortecy. Turcy pozostawali tu aż do 1897.W latach 1898-1913 Kreta była samodzielnym państwem,
po czym przyłączono ją do Grecji.Po wysiedleniu Turków Rethymnon stał sięjednym z ważniejszych portów greckich.
Niestety wizytę w mieście praktycznie ograniczyliśmy tylkod o zwiedzenia portu i nadbrzeża, ale za 6 lat odbijemy to sobie
(klik w napis)Rethymnon 2013





 A to wszystko z braku czasu ,bo przed nami jeszcze Chania i powrót do domu.
Wenecka Fortezza, powstała pod koniec XVI w. dla obrony przed piratami.
Nie dotarliśmy tam, tylko pamiątkowe zdjęcie na schodach.Wracamy do samochodu cudowną palmową aleją .


Trasa Rethymnon -Chania.

Drugie co do wielkości miasto Krety.(55.000 mieszkańców).
Chania do 1971r. była stolicą wyspy, a wielu do dziś uważa ją za duchowe centrum Krety. Rozciągają się stąd wspaniałe widokami na morze i Góry Białe.
W okolicach miasta znajduje się śródziemnomorska baza Sił Zbrojnych USA
oraz lotnisko cywilne.Za niespełna dwie godziny jesteśmy w Chanii.
Miasto położone na północno-zachodnim wybrzeżu Krety,
w malowniczej zatoce. Z tyłu miasto otoczone jest masywem Lefka Ori (Białe Góry),gdzie w najwyższych partiach długo utrzymuje się śnieg.
Z daleka widoczny cypel, który wbija się w zatokę-stoi tu odrestaurowana, wenecka latarnia .
Port Wenecki zbudowany przez Wenecjan w XIV wieku.
Pod koniec XV wieku zostały zbudowane na terenie portu 23 arsenały - przylegające do siebie hale zbudowane z kamienia i ołowianymi dachami, używane do budowy i przechowywania zimą galer. Do dnia dzisiejszego zachowało się jedynie 9 arsenałów.Port zachwyca nas swą urodą.
Domy we wszystkich kolorach tęczy przeglądają się w szafirze morza .
Mąż miłośnik jachtów, statków i wszystkiego co pływa po wodzie ciągnie do portu.Na nabrzeżu fontanna.Wzdłuż brzegu na promenadzie restauracje, kawiarnie i kluby. W ciągu dnia można podziwiać galerie artystów, wystawiających na sprzedaż swoje prace.Za czasów okupacji tureckiej powstała w porcie charakterystyczna budowla- meczet Janczarów, będący najstarszą turecką budowlą na Krecie (1645r.)Stare Miasto to zespół budowli z okresu panowania weneckiego i tureckiego (XIII - XVI wiek) rozciągający się na południe od portu i otoczony fragmentami muru miejskiego zbudowanego przez Wenecjan. Zostało zniszczone w wyniku nalotów w czasie II wojny światowej, odrestaurowywane ze środków Unii Europejskiej,
Stare miasto zachwyca nas kolorowymi, wąskimi uliczkami,a także ciekawą architekturą wenecką i turecką.Pod obecnym miastem Chania znajduje się minojskie miasto nazywane przez archeologów Kydonia.Nie zostało ono całkowicie odkopane .














Pora wracać tym razem nie autostradą ale tzw Old National Road ,
która to do czasu wybudowania trasy E75 zwanej Nową Drogą Narodową,
była główną drogą łączącą wschodnią z zachodnią częścią wyspy.Aż trudno w to uwierzyć .Jedzie nam się spokojnie,choć stan nawierzchni ciut kiepski, znaki drogowe nieczytelne lub leżące na poboczu.Po drodze spotykamy kozy, przez otwarte okno wpada zapach tamaryszku i kopru.Idylla.









 Docieramy do hotelu na 20, to był pierwszy dzień wrażeń.
Jutro trasa do Agios Nicolaos, a może i dalej na Spinalongę, wyspę trędowatych...

Po "dojechaniu myszką"na sam dół, proszę kliknąć w napis "starszy post",
gdzie kontynuuję relację z Krety :)

Kreta - dzień drugi-Ammoudara-Agios Nicolas-Hersonissos -Αμμουδάρα Κρήτης, Άγιος Νικόλαος, Χερσόνησος

Kreta - dzień drugi-Ammoudara-Agios Nicolas-Hersonissos
3 września 2007, dzień drugi.Agios Nikolaos - usytuowane jest na zachodnim wybrzeżu zatoki Mirabello.
Agios Nicolaos posiada długą historią, sięgającą epoki,gdy było portem starożytnej miejscowości Lato Etera.Nazwa miasta pochodzi od cerkwi "Ajos Nikolaos" z X wieku.Cerkiew św. Mikołaja jest równocześnie jedną z najstarszych cerkwi na Krecie.Cerkiew znajduje się na położonym w kierunku północno-wschodnim od miastapółwyspie na obszarze należącym obecnie do właścicieli pobliskiego luksusowego hotelu.Miejscowość szczególnie upodobały sobie gwiazdy greckiego show biznesu.
Wyjeżdżamy zaraz po śniadaniu.Z Heraklionu prowadzi Nowa Droga Narodowa.
To droga , która biegnie wzdłuż północnego wybrzeża Krety i łączy największe miasta: Chania - Rethymnon - Heraklion - Ag. Nikolaos - Sitia. W porównaniu z Old Road zyskuje , bo i dobra nawierzchnia, choć bez rozdzielonych przeciwnych pasów ruchu,za to ma szeroki pas pobocza, który może być dodatkowym pasem ruchu i tak też jest przez kierowców wykorzystywany . Zaczyna padać i wieje silny wiatr,droga śliska, palmy zwinęły się w trąbkę, wygląda to ciekawie.
klik -film
po kliknięciu w zdjęcie otworzy się w dużym rozmiarze.





W międzyczasie poprawa pogody i w momencie wjazdu do miasta
Agios Nicolaos wita nas w pełnym słońcu. Zostawiamy naszego PEHA w górnej części miasta i schodzimy do portu.









 Spacerujemy nadmorskimi bulwarami i podziwiamy uroki tego zakątka Krety.









W centrum miasta znajduje się połączone z morzem
słynne słodkowodne jezioro - Voulismeni(połączone kanałem z zatoką).
Według miejscowej tradycji Jezioro Voulismeni jest tak głębokie,
iż nadano mu nazwę: „bez dna”.
Jak głosi legenda zażywała w nim kąpieli bogini Atena oraz Diktynna.
Wokół jeziora znajduje się szereg tawern nadających mu
specyficzny śródziemnomorski charakter.




Oglądając takie plażowe widoki nie namyślając się długo,z liściem na spalonym od słońca nosie, wskoczyłam do morza,nie bacząc na przepływające tuż obok statki.Mąż tylko brodził :)


Naszym zamiarem był rejs do Spinalongi,(około 11 km na płn. do miejscowości Eloundha),znanej przede wszystkim z koloni trędowatych,choć większą rolę w historii odegrała jako warownia.W 1579 roku Wenecjanie zamienili tę wysepkę w twierdzę.Wyposażona 35 dział okazała sie nie do zdobycia.Dopiero na mocy traktatu politycznego, przeszła w ręce tureckie w 1715 roku.
W XIX wieku, podczas powstan przeciwko Imperium Osmanskiemu,
na jej terenie schroniły się rodziny tureckie.W 1903 roku, władze Republiki Krety, umieściły na terenie wyspyosóby zarażone trądem. 400 osobowa grupa trędowatych znalazła zatrudnieniew miejscowych warsztatach, tawernach i sklepach.Brali udział w nabożeństwach w dwóch miejscowych kościołach,
oglądali przedstawienia teatralne.Zdrowe dzieci były zabierane z wyspy.
Trwało to do roku 1957. Wóczas to przeniesiono osoby chore do szpitali.
Dziś zwiedzać można ruiny twierdzy i dawną osadę chorych na trąd.
Postanawiamy, że jeśli wybierzemy się ponownie na Kretę,będziemy tu na pewno.Niestety stateczek właśnie odpłynął ,następny rejs za 2 godziny.Czas trwania wyprawy to 4-5 godz.więc przed zmierzchem nie wrócilibyśmy do Amoudary.Tym razem rezygnujemy.

Wracamy do domu, kierujemy się na najbardziej rozrywkową miejscowość na wyspie-Hersonissos(ok.9 tys. mieszkańców ).W ciągu dnia kwitnie tu życie handlowe, stragany i miejscowe sklepiki poustawiane są tuż przy głównej ulicy.
Jak dobrze, że to nie tu znajduje się nasz hotelik.Nie dla nas gwar miasta,
mamy codziennie mieszkając w śląskiej aglomeracji.
JEST TO IDEALNE MIEJSCE DLA MŁODYCH LUDZI ZŁAKNIONYCH ROZRYWKI I NOCNEGO ŻYCIA.
To taka kreteńska Ibiza. Dobra zabawa i clubbing do białego rana. Każdego roku gości tłumy młodych ludzi na festiwalu muzyki techno - Kreta Arena.Od niedawna miasto zasłynęło z tzw Alei kuśnierzy ,która rozciąga się na obrzeżach miasta i czyni z niego prawdziwe zagłębie futrzarskie na Krecie.
Na niewielkim odcinku starej Drogi Narodowej działa przeszło 20 sklepów oferujących tego typu asortyment. Na szyldach reklamy napisane cyrylicą.
To właśnie rosyjscy turyści oraz ich zasobne portfele stanowią o sensie istnienia tych sklepów.Mieszkańcy Rosji (i państw ościennych należących dawniej do ZSRR) są główną klientelą tych miejsc.



 Plaża piaszczysto-żwirowa, wąska, nie to co u nas w Amoudarze,
nie na darmo zwanej słoneczną plażą.Z plażowania zatem "nici",
choć próby były a jakże :)


 Wpadamy na małe co nie co , które przeciągnęło się ,
bo biesiada była wyjątkowo udana
Ok. 10 km na południe od Hersonissos znajduje się park wodny Aqua Splash - ulubione miejsce rozrywek dla dzieci.Zrobiło się tymczasem popołudniowo :)pora wracać , ale , że widoki zapierające dech w piersiach, co rusz zatrzymujemy się podziwiając krajobraz.








Nie mogę doczekać się jutrzejszej wyprawy, w głąb wyspy,w góry.
Po "dojechaniu myszką"na sam dół, proszę kliknąć w napis "starszy post",
gdzie kontynuuję relację z Krety :)