filmy

O mnie

Moje zdjęcie
Życie jest cudowną drogą,której piękna nie może przysłonić nawet największa klęska.Cudowność tej drogi wynika z tego,że krzyżuje się ona z innymi. Innymi drogami innych ludzi.Dlatego najpiękniejsze są te skrzyżowania...Jestem psychologiem ,stypendystką ZUS-u .Kocham podróże,podczas których najbardziej fascynują mnie inni ludzie.Moja muzyczna fascynacja od zawsze -Ewa Demarczyk, Cesaria Evora, bez nich byłabym innym człowiekiem. Fotografuję kapliczki, gdziekolwiek jestem...święci, tradycja, splatana z przyrodą , to też moje widzenie świata.Nie martwię się czasem,albowiem - jak pisała Agnieszka Osiecka- młodość może nas jeszcze dopaść, jak katar kataryniarzy a mnie dopadła w dobrym momencie, dlatego wciąż mi się wydaje ,że jeszcze wszystko przede mną...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ermones. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ermones. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 13 maja 2013

skuter-dzień trzeci-Sinarades-Ermones-Paleokastritsa-Krini część I

Ósmy września -trzeci dzień zwiedzania wyspy na skuterze.Dzisiaj "zaliczymy 112 km.Trasa zwiedzania
Sinarades -Ermones-Paleokastritsa -Krini-twierdza Archangelos

w celu powiększenia zdjęcia wystarczy kliknąć na nie:)

Najbardziej malownicze nadmorskie krajobrazy można podziwiać w rejonie północno-wschodnim wyspy.Stąd pomysł odwiedzenia Ermones.
Naszukaliśmy się tego Ermones niesamowicie, błąkając się po szutrowych drogach, bo trafić tu naprawdę trudno.Jeśli  jedzie się ze stolicy wyspy, czy tak jak my, z Benitses, należy kierować się na Pelekas, a stamtąd za znakami w stronę słynnej plaży Glyfada.Potem to już trzeba bardzo wytężać wzrok i szukać kierunkowskazu na Ermones.Droga jest górzysta, miejscami wąska i bardzo kręta.Warto jednak zajrzeć to tej pięknej miejscowości, by podziwiać skaliste klifowe wybrzeże.




Pomiędzy dwoma cyplami, w zatoczce utworzonej przez ujście do morza rzeki Ropy, rozciąga się piękna , żwirowa plaża.




Góruje nad nią okazały Ermones Beach Hotel,którego  kolejka wozi gości do góry i w dół stromego zbocza.





Surowe skaliste szczyty Paleokastristy , najbardziej popularnej wypoczynkowej miejscowości na wyspie kuszą turystów, skusiły i nas.


Dzisiejsza skuterowa trasa wiedzie bowiem i przez Paleokastristsę oddaloną od stolicy wyspy o około 25 km. 
Ta niewielka wioska , otoczona zewsząd przez wzgórza i skały kojarzona jest w przewodnikach ze Scherią z Odysei. Sześć malowniczych zatoczek: Agia Triada, Platakia, Alipa, Agios Spirydon, Agios Petros i Ambelaki otacza miejscowość.
Zostawiamy skuter  w centralnym punkcie wsi, czyli na dość sporych rozmiarów parkingu , na którym stoi i kościół , wybudowany całkiem niedawno.Oczywiście zamknięty.To zamykanie kościołów i klasztorów na Korfu wiąże się ponoć z licznymi kradzieżami .Dziwi mnie to, bo na kilkunastu greckich wyspach, na których do tej pory byliśmy, wszystkie drzwi stały otworem, nawet w najbardziej oddalonym, od głównych turystycznych szlaków, zakątku.






Paleokastritsa słynie z błękitnych grot ,postanawiamy zatem skorzystać z łodzi i wpłynąć łódką do jaskiń.




Cena 10 euro za godzinę rejsu .
Były to najbardziej beznadziejnie wydane pieniądze w moim życiu.
"Rejs" trwał niecałe pół godziny , ruch jak na Marszałkowskiej, pan należał raczej do małomównych i gdyby nie wcześniejsze informacje z naszego przewodnika Pascala, zupełnie nie wiedziałabym o co "biega".










Jedynie widoki częściowo rekompensowały mi stratę 10 euro w ciągu dwudziestu kilku minut!

Dość silny wiatr, spore fale , panika totalna u mnie, posiadaczki "morskiej choroby".Jednak skaliste klify ,woda mieniąca się ferią barw, krystalicznie czysta woda spowodowały , że na moment o swojej przypadłości zapomniałam.



skała przypominająca głowę małpy

Łódka wpłynęła zaledwie do trzech grot, Nausika Cave, Agios Nikolaos Cave i Blue Eye Cave)których gabaryty raczej mnie nie zachwyciły, mając w pamięci groty na Zakhyntosie czy Paxos. Natomiast  graszki słońca z wodą wprawiły w zachwyt.





























Nad wsią, na skalistym wzgórzu wznosi się klasztor Theotokou, który jest kolejnym etapem dzisiejszej podróży po wyspie.




Stromy , nawet bardziej stromy podjazd do klasztoru sprawia, że zaczynam mieć "stracha".Ale o tym w następnym poście.